OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



wtorek, 19 czerwca 2012

upał...w kratę:)

Upału nie lubię...
Z utęsknieniem czekam na wieczór...
słońce zachodzi...
temperatura spada....
zestaw czarno-biały:
torebka: po ukochanej babci
ukochane lniane spodnie
sandały: marketowe
top: nn+DIY
szal: nn

pozdrawiam
szWaczka

6 komentarzy:

nikki27 pisze...

Nareszcie się pokazalas;) swietna torba,od razu widac,ze vintage po babci, teraz takich pięknych perelek juz nie ma...

Panna Kropka pisze...

Też nie jestem fanką upałów i długich letnich dni. Latem też czekolada gorzej smakuje ;p no chyba że jest zimno i deszczowo ;) Ale do rzeczy, dziękuje za odwiedzinki i komentarz ;* Torba po babci bardzo fajna!!! Spodnie też mi się bardzo podobają jak też cała reszta ;) Pozdrawiam

Maryś pisze...

A ja jestem fanką upałów i TWOJEJ TORBY i naszyjników Twoich fanką tez jestem :)))
I teraz sandałów na dokładkę, bo miętą mnie wykończyłaś i zaraziłaś :)))

AgneseFF pisze...

No torbichę to masz genialną!!! :D Super połączenie.... a pamiątka po babci pasuje idealnie :)

szWaczka pisze...

dzięki dziewczyny za miłe słowa:)
takie odziedziczone rzeczy, ciuchy wprost uwielbiam-nie dość że mają swoją historię to zazwyczaj są niepowtarzalne:)

PiF PaF pisze...

świetna torba o tak ciuchy i dodatki z duszą