OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



niedziela, 22 stycznia 2012

COŚ ZIELONEGO

Cała sobota ciężkiej pracy i jest...
Udało się skończyć kolejny naszyjnik.
Niedługo będzie dostępny w moim szopie:)
pozdrawiam
szWaczka

4 komentarze:

Monika Magdalena pisze...

Zawiązywanie na kokardki to coś co bardzo lubię:) nawet gdyby oprócz tego miał byc jakiś mały karabińczyk. Całego naszyjnika nie widać ale tyle co uchyliłaś rąbka tajemnicy wygląda bardzo ciekawie i pomysłowo:)

Anna pisze...

też jestem ciekawa efektu końcowego :)

ThimbleLady pisze...

czekam na pokaz naszyjnika w całej okazałości, wygląda niezwykle ciekawie

B pisze...

zaciekawiłaś mnie...