OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



czwartek, 6 września 2012

zimno

jakoś dziś zmęczenie dopadło mnie straszliwe, ciśnienie mi spadło i normalnie cały dzień zamarzam:(

jeszcze daleko do zimy a ja już cierpię z zimna....

na szczęście mam mój fioletowy termofor:)
bardzo przydatny gadżet:)
piżamka, ciepły sweterek, mężuś przy boku, filmik i termofor....
zimy się nie boję:)

pozdrawiam
szWaczka

5 komentarzy:

nikki27 pisze...

sliczny,a jaką ma sprytną kieszonkę w sam raz na zmarznietą łapkę;) ja mojemu musze uszyć nowe wdzianko;)dobranoc i ciepla zycze;) p.s. u mnie pogoda już listopadowa: wiatr i zacinający deszcz...

It's So Easy pisze...

uuhuhu przypomniałam sobie, że jesień i zima już tuż tuż :)

M.J. design pisze...

Z takim zestawem to nie ma się co bać zimy :) szczególnie z mężusiem przy boku :D szkoda że nie można całej zimy tak przesiedzieć w ciepełku :(

szWaczka pisze...

czekam na prawdziwą polską kolorową i ciepłą jesień:) a na razie termoforek musi mnie ogrzewać:)

Gray Cat pisze...

Doskonale rozumiem :)
bez termofora nie wyobrażam sobie ani jesieni ani zimy ;)

:)