OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



wtorek, 8 kwietnia 2014

przemiana bluzeczki

Kupowałam czasami tak trochę na ślepo ubranka dla małej (jeszcze w ciąży i potem też) coś mi się podobało to brałam-nie myślałam i nie liczyłam w jakim miesiącu i porze roku ile tam Zuzinka będzie miała miesięcy i wzrostu... ale od czego ma się maszynę do szycia:)
Przerobić co nieco trzeba:)

Bluzeczka z krótkim rękawem na pewno byłaby już za mała latem...
dlatego aby zdążyć ją jeszcze włożyć naszej małej-szybko rosnącej Zuziolince, musiałam przerobić rękawki -z krótkich zrobiłam długie:) 10minut roboty i gotowe:)
Nie ma się nawet co chwalić bo ani nic niezwykłego nie wymyśliłam:) ani jakoś niezwykle tego nie zrobiłam:) ale dla przypomnienia tym którzy szyją-przerobić czasem jest fajnie:):):)
Jak już za przeróbkę się zabrałam to przy okazji powstała całkiem nowa od podstaw wykrojona i zszyta bluzeczka dla małej...ale to następnym razem bo teraz jakoś mi zdjęcia nie wyszły:(

pozdrawiam
szWaczka

6 komentarzy:

madebymali pisze...

Szyjące mamy to skarb:-) zazdroszcze:-)

KRÓFKA pisze...

Fajnie wyszło no i ekonomiczny pomysł :) u mnie przeróbki też czekają tylko motorka do działania brak.

KRÓFKA pisze...

Fajnie wyszło no i ekonomiczny pomysł :) u mnie przeróbki też czekają tylko motorka do działania brak.

Panna Kropka pisze...

piękna przemiana, masz nie lada umiejętności :) Brawo!!!

Aicena pisze...

pomysłowo :)
też już wariuje z tymi ciuszkami... zaczęło się :)
pozdrawiam

Karolina pisze...

śliczna metamorfoza :)