OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



poniedziałek, 22 grudnia 2014

świąteczny wianek

Oto mój świąteczny wianek z tego co akurat miałam pod ręką.
Wianek powędrował na drzwi wejściowe i teraz cieszy nie tylko moje oczy ale również sąsiadów:):)
Bazę wianka zrobiłam z modrzewiowych gałązek i mchu z ogrodu. Najważniejszym elementem wianka są ciasteczka:) -przypalone-to nie pierniczki:) Niestety pierwsza partia pysznych maślanych ciasteczek mi się spaliła-wściekłość była ogromna no i żal było wyrzucić. 
Część ciasteczek powędrowała na wianek a część zawieszę na choinkę.



Co Wy na taki wianek?
To chyba dobry sposób na wykorzystanie nieudanych ciasteczek:)

pozdrawiam
szWaczka

3 komentarze:

karmelowa pisze...

No pomysł genialny na wykorzystanie niebardzo zjadliwych ciasteczek :)) Pięknie wyszedł ciasteczkowy wianek!!! I u mnie był w planach ale z iglaka ale na razie jeszcze nic nie zdziałałam w tym kierunku.Może dzis skoczę narwać gałęzi ;pMoże żaden sąsiad mnie nie przepędzi ;))
Pozdrawiam!

Anna S pisze...

Świetny pomysł!!! :)
Wianek wyszedł cudny! :)
Wesołych Świąt! :)

Cienka pisze...

Fajny pomysł :)