OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



piątek, 19 lutego 2016

książe i księzniczka

Córcia rozłożyła księcia i księżniczkę po dwóch stronach kanapy..
postanowiłam więc cyknąć zdjęcie tej mojej kanapie:)
tak na pamiątkę bo bardzo chciałabym ją wymienić...

a wieczorową porą w latarniach zapalam świece, rozkładam się na całej kanapie, wdycham cudowny zapach hiacyntów i tak sobie leżę i odpoczywam:)
jest cudnie ale i tak chciałabym zmienić kanapę...

Przypominam o CANDY:)

pozdrawiam
szWaczka

8 komentarzy:

Magda /All things pretty and simple pisze...

A mnie strasznie ciekawi co z tą kanapą jest nie tak?? Coś czego Twoje zdolne rączki nie mogłyby zmienić?? Bardzo przytulnie u Ciebie :-)

karmelowa pisze...

Haha ;p Babie nigdy nie dogodzi ;p Co chcesz od tej kanapy?
Miłego leniuchowania :)

Laura Ja pisze...

Co z tą kanapą nie tak? ;o Księżniczka i Księciunio cudni :D

Pani Komoda pisze...

To chyba lale z Ikea? Tak?

szWaczka pisze...

Tak:)

KRÓFKA pisze...

Podobnie jak Magda pomyślałam, że możesz sama coś w niej zmienić, obszyć, obić itp. no chyba, że podobnie jak mój wypoczynek jest mega niewygodna, jednak skoro odpoczywasz no to chyba na niej? Uchylaj rąbka tajemnicy :)

Avrea pisze...

uwielbiam blask świec

szWaczka pisze...

Kanapa miała sie nie brudzić:) a jednak stało sie inaczej:)