OTO MÓJ BLOG O SZYCIU I O ŻYCIU... BO UWIELBIAM ZASZYWAĆ SIĘ TWÓRCZO...



sobota, 4 lutego 2012

PRZECHOWALNIA POMYSŁÓW

Oto moja przechowalnia pomysłów...
Luźne karteczki, na których pospiesznie bazgrolę sobie pomysły które w najbardziej nieoczekiwanych momentach wpadają mi do głowy (np: w pracy, przed snem:) ), zebrałam i uporządkowałam. 
Stworzyłam sobie taki przechowalnik-i  mam w nim miejsce na karteczki, notesik i pisadło:) 
Teraz mogę co jakiś czas zaglądnąć, nasycić mózg pomysłami, coś tam zmodyfikować, coś tam przerobić i coś tam stworzyć:)

Macie też może coś takiego?

pozdrawiam
szWaczka

P.S.
RZUCIŁAM WŁAŚNIE WYZWANIE SAMA SOBIE:)
SZYJĘ A RACZEJ ZSZYWAM SUKIENKĘ ZE SWETRA:)

3 komentarze:

Monika Magdalena pisze...

Ja mam w kieszeniach zawsze małe karteczki takie biurowe poskładane jeszcze na 4. Zazwyczaj te pomysły wpadają mi w pracy do głowy a odnajduję je przed praniem. Fajny pomysł, tylko ja nie wiem czy ja jestem na tyle zorganizowana żeby tak w jednym miejscu zapisywać. Zazdroszczę zatem przechowalnika. Może czas żebym i ja zebrała w całość zakopane w szafce karteluszki.

famfaramfam pisze...

ej! Efekt jest genialny ;o zauroczył mnie ;O
ja wpierw na tablicy korkowej wieszałam, potem w telefonie zapisywałam, potem notatnik, a teraz zapisane kartki wiszą na szafie ;d

Ja też na początku nie miałam do nich odwagi, pomyślałam, że za taką cenę wezmę chociaż pod spodnie ;d w czarnych bezproblemowo wyszłam od razu, ale do niebieskich długo przekonywałam.. z początku chodziłam tylko po domu ;d

mosikaa pisze...

próbowałam nie raz mieć takie coś ale za każdym razem nie przechodziło to próby przetrwania ;d